Your love is killing me..

Category


Made by


Image hosted by Photobucket.com
credits
Część 2

- Tak? I co jeszcze?  Najpierw mnie złap! – krzyknęłam i wbiegłam do swojego starego pokoju i zamknęłam drzwi na klucz, a po chwili usłyszałam głuche „ŁUP” gdy Max walną o drzwi

- Jeszcze się doigrasz Amy! – krzyknął i se poszedł. Opadłam na łóżko i rozejrzałam się po pokoju, siedziałam z totalną zawiechą, gdy nagle rozdzwoniła się moja koma

- Kostnica słucham - powiedziałam bez zastanowienia

- Eee... Amy? - usłyszałam pytanie

- Nie proszę panią, kostnica " I po co umarłeś" - odpowiedziałam

- Dobra, chyba przedawkowałaś, wyłaź do nas - powiedziała Carmen

- Ale jest już 21, tatuś mnie nie puści - zaczęłam udawać, że jestem małą i grzeczną dziewczynką

- Nie gadaj, Nawet jeśli cię nie puści to od czego masz 4 super braci i okna? - zaśmiała się

- Dobra, to gdzie idziemy?

- Do klubu, a gdzie indziej?  

- Idę się ubierać - powiedziałam i się rozłączyłam, stanęłam przed szafą

 

No i w co ja mam się ubrać?

 

- ALEX!! CHODŹ DO MNIE! - wydarłam się na cały dom

- NIE CHCE MI SIĘ! - wrzasną

- W TEJ CHWILI DO MNIE! MAX TY TEŻ - darłam się i po chwili obaj bracia byli w moim pokoju

- W czym ci pomóc? - zapytał Max

- To chyba oczywiste, że w ubraniu się na imprezkę - odpowiedział Alex

- Aleś ty domyślny - zaśmiałam się 

- No a jak, pokarz co tu masz - powiedział i staną po mojej lewej stronie, a Max po prawej

- Hmm... a więc - zaczął Maxymilian

- Zdania się zaczynami od "hmm..." i "a więc" - upomniałam go i tyknęłam w żebro

- Oj dobra, dobra - zbulwersił się 

- Nie dobra, dobra naucz się porządnie mówić i znajdź mi coś!

- Załóż to – Alex podał mi czarną bluzkę z krótkim rękawkiem, maxymalnie krótką i zawiązywaną na piersiach

- I to – Max wyciągną z szafy ciemnozieloną mini która ledwie zalicza się do maxymini

- Pogięło was? Przecież ja w tym nie pójdę – patrzyłam na nich jak na idiotów

- Pójdziesz, pójdziesz w końcu nie po to ci to kupowaliśmy, żeby teraz wisiało w szafie – odpowiedział Alex i wepchną mnie do łazienki. No i co ja miałam zrobić? Zaczęłam się przebierać, bluzkę zawiązałam jak najluźniej, bu zrobiła się jak najdłuższa, a mini opuściłam ile tylko się dało i wyszłam z łazienki

- No i jak ty się ubrałaś? To trzeba bardziej ściągnąć! – podszedł do mnie Max i zaczął przewiązywać bluzkę, mimo że się sprzeciwiałam to i tak nic nie dało

- A spódniczka powinna iść trochę do góry – dodał Alex, podszedł do mnie, złapał za szlówki i pociągną do góry

- Ej no! Przestańcie! Chcecie żebym wyglądała jak ta tania dziwka? – zapytałam

- Nie, chcemy żeby nasza siostrzyczka, była najsexsowniejszą laską na imprezie – uśmiechnęli się

- Ehh… znaleźliście mi jakieś buty? – zapytałam

- Pewnie, zakładaj te szpilki – podali mi czarne szpile z brokatem na paseczkach

- I do tego proszę rękawiczki i tą opaskę – dali mi jeszcze skórzane rękawiczki bez palców i skórzaną opaskę nabijaną ćwiekami i wyszli, pokręciłam głową wzięłam ze szkatułki kolczyki (duże, srebrne koła z zawieszonymi czaszkami), srebrny naszyjnik z identyczną czaszką jak na kolczykach, bransoletki (jedna od kompletu xD) oraz kilka pierścionków, włosy rozpuściłam, lekko podtapirowałam i spryskałam lakierem, oczy jak zwykle podkreśliłam czarnym eyelinerem, mocno wytuszowałam rzęsy, a usta pociągnęłam krwisto czerwoną pomadką i na wierzch bezbarwnym błyszczykiem, spryskałam się perfumami i wróciłam do pokoju po jakąś bluzę, uśmiechnęłam się na widok wiszącej już białej, dość krótkiej bluzy na zamek

- Tarararam… tarararam oto nasza wspaniała siostrzyczka tuż przed dyskoteką! – do pokoju wwalili mi się Max i Alex który trzymał kamerę, uśmiechnęłam się i zalotnie zamrugałam rzęsami, zrobiłam dwa obroty na jednej nodze odchylając głowę do tyłu i zaczęłam się śmiać

- Czyżby to była ta sama Amy która była przy ostatnim naszym spotkaniu? – zapytał Gustav stojąc w drzwiach

- nie, zdecydowanie nie, ci dwaj wygonili ze mnie ostatki moralności – powiedziałam i zaczęłam zakładać bluzę

- Mmm… proszę powiedzcie, że ona jest wolna – do pokoju wszedł jeszcze jeden chłopak, ale zaraz co on tu robi? Ja go nie znam!

- To zależy – zaśmiali się moi bracia

- Taka dziewczyna jak ty na pewno ma pełno adoratorów – chłopak podszedł do mnie i odważnie położył ręce na moich biodrach, przyjemny dreszcz przeszedł po moich plecach

- Tom, pamiętaj, że to moja siostra – powiedzieli równocześnie Alex, Max i Gusti

- A ty pamiętajcie, że to mój brat – uhhh… kolejny chłopak w moim pokoju? Nigdy mi to nie przeszkadzało, ale tych dwóch typków to ja nie znam!

- Dobra, a może mi ktoś wytłumaczyć skąd nagle to zbiorowisko – zgrabnie wywinęłam się Tomowi i spojrzałam w stronę drzwi gdzie stał jego brat

- Tom się pewnie nie przedstawił, a już tym bardziej nic nie mówił o mnie, Bill jestem – chłopak podszedł do mnie, a potem wyciągnął rękę, uniosłam prawą brew i uścisnęłam rękę Billa, zobaczyłam go pierwszy raz w życiu, miał długie czarne włosy, piękny głos i głęboki orzechowe oczy od których nie mogłam się oderwać, staliśmy tak trzymając się za ręce i patrząc sobie w oczy

- A tu co się dzieje? – przez otwarte okno wlazła Carmen

- Eee… - nic więcej nie mogłam z siebie wydusić, ale przynajmniej oderwałam się od czekoladowych oczu chłopaka

- Czyżby miłość od pierwszego wejrzenia? – długowłosa blondyna siedziała na parapecie z jedną nogą założoną na drugą i żuła gumę nic sobie nie robiąc, że Tom pochłania ją wzrokiem, tym bardziej, że spod miniówy było jej widać bieliznę

- Spadaj na bambus banany prostować – powiedziałam, puściłam rękę Billa, zapięłam do końca bluzę i zwróciłam się do braci – jeśli mnie wydacie to nie wiem co wam zrobie! O! albo wiem! Nie odrobię za was matmy – uśmiechnęłam się i ściągnęłam Carmen z parapetu

- Co? – zbulwersiła się

- Idziemy do klubu czy nie? – zapytałam

- Idziemy, idziemy – burknęła, chyba jej się podobało towarzystwo tylu chłopaków xD

- Zniosę cię, bo nie umiesz cicho schodzić po schodach – zaśmiał się Max i wziął blondynę na ręce

- Nie podrywaj mi przyjaciółki – zagroziłam bratu palcem

- Ale ja to już mogę – powiedział szczęśliwy Tom

- Nie, bo ona ma chłopaka! – powiedziałam

- Acha, ale ty nie masz prawda?

- Nie, ja nie mam – odpowiedziałam dredziarzowi i po chwili poczułam jak kładzie ręce na moich biodrach, przyciągnął mnie lekko do siebie i do moich nozdrzy dostał się zapach jego perfum, poczułam jak się rozpływam, schodziliśmy po schodach bardzo powoli więc wszyscy już nas przegonili i dawno byli przy drzwiach, a my nawet nie pokonaliśmy jednej kondygnacji xD W pewnym momencie poczułam jak się nade mną nachyla, poczułam jego ciepły oddech na szyi, później zimno jego kolczyka w wardze i w końcu delikatny pocałunek, wzdrygnęłam się. Szybko się odwróciłam i lekko musnęłam usta chłopaka, a po chwili zaczęliśmy się namiętnie całować.

 

Kurwa, co ja wyprawiam?!

 

Przemknęło mi przez myśl, szybko się wyrwałam i zbiegłam na dół

- Co tak długo? – zapytała Carmen

- Musiałam się wrócić jeszcze do pokoju – skłamałam, Carmen tylko pokręciła głową, czułam na sobie wzrok dwóch osób, złapałam przyjaciółkę za rękę i wyszłam z domu

- Co z tobą? – zapytała mnie blondyna

- Cześć wam – przywitałam się paroma osobami które szły z nami zupełnie ignorując Carmen

- Nie dam ci spokoju zanim mi nie powiesz, co tak naprawdę się stało – uczepiła się mnie

- No dobra, całowałam się z Tomem, a potem uciekłam – powiedziałam lekko wnerwiona

- Eee… Że co? – zrobiłam oczy jak 5 zeta

- Dobrze słyszałaś, muszę odreagować, David masz szlugi? – podeszłam do kumpla

- Jasne, masz – podał mi szlugi i zapalniczkę, szybko podpaliłam papierosa i oddalam mu pudełko i zapalniczkę

- Miałaś rzucić – upomniały mnie koleżanki

- Od miecha nie paliłam – warknęłam i przyśpieszyłam kroku, cały mój dobry humor rozwiał się jak dym z fajki, odechciało mi się wszystkiego, nawet tej cholernej dyskoteki. Tuż przed budynkiem skończyłam palić, spryskałam się perfumami które miałam w torebce i weszliśmy do środka.

Do domu wróciłam dopiero koło 3 w nocy, mimo że wcześniej miałam zwalony humor, teraz miałam faze jak nigdy, mogłabym się ciągle śmiać. Ściągnęłam szpilki, poprawiłam miniówe która była bardzo mocno podciągnięta i zawinięta, zawiązałam bluzkę, zapięłam bluzę i ruszyłam na górę. Szłam i nie mogłam powstrzymać śmiechu

- Boże, Amy co z tobą? – na korytarz wyszedł Matt

- Nic, po prostu mam dobry humor, a jak ci się udała randka? – zapytałam i znowu zaczęłam się śmiać

- Dobrze, pokarz oczy – powiedział stanowczo

- Po co? Wiem, że mam ładne zielone oczęta – powiedziałam, wepchnęłam go do jego pokoju, zamknęłam drzwi, przekręciłam klucz i poszłam pozamykać resztę braci w ich pokojach

- Masz ty szczęście, że wasz ojciec musiał wyjechać i go nie ma – powiedział Gustav którego mijałam na korytarzu

- Serio? Nie ma go? Ooo! To czemu ja tak wcześnie wracałam do domu? – zapytałam, wepchnęłam go do jego pokoju i także przekręciłam kluczyk

- A teraz do braci Kaulitz – mruknęłam do siebie i skierowałam się do kolejnego pokoju, dość głośno otworzyłam drzwi i zapaliłam światło

- Co jest? – zapytał Tom zakrywając oczy

- Nic, chciałam zobaczyć który gdzie śpi – powiedziałam, rzuciłam szpilki w kąt, zgasiłam światło i podeszłam do Toma, uśmiechnęłam się i pocałowałam go w usta

- Moglibyście się chociaż przenieść do innego pokoju – jękną Bill gdy zobaczył, że Tom zdjął już ze mnie bluzę i bluzeczkę

- Ciiii…. – wstałam, położyłam palec na ustach i ściągnęłam z siebie mini, Bill pokręcił głową i chciał wstać. Podeszłam do niego, położyłam rękę na jego klacie i popchnęłam na łóżko

- Tak, leż tam grzecznie i nie przeszkadzaj – powiedział Tom łapiąc mnie za rękę i lekko ciągnąc w swoją stronę, odwróciłam się do niego, uniosłam brew do góry i wyrwałam mu swoją rękę, a potem weszłam do łóżka (bardzo zdziwionego trzeba dodać Billa i zaczęłam go namiętnie całować, po chwili chłopak zaczął oddawać moje pocałunki

- Starczy – powiedziałam gdy po jakichś 2 minutach się od niego oderwałam

- Hej! Chodź do mnie! – usłyszałam głos z drugiego łóżka

- Ty to może jutro – powiedziałam, wtuliłam się w Billa i zasnęłam.

_____________________________________________________________

Wyszło jak wyszło, mi się w każdym bądź razie podoba ;] mam nadzieję, że wam też :* A nocia jest dedykowana mojej kochanej Beacie która 2 dni temu miała urodzinki :*
24.1.08 18:44
 


bisher 3 Kommentar(e)     TrackBack-URL


(9.2.08 16:50)
Fajny !!~! EXTRA!!! I WYLECIAŁY w kosmos!!!!!!!


Tomu$-Gnomu$ (9.2.08 18:53)
Ty ,,dziwko" xD tak obu Kaulitzów?? Osz ty!! Dałabyś mi jednego :D Nota zajebista już mówiłem i dzięki za dedykejszyn xD


(23.4.08 09:36)
Zawalisty Blog ! :P i wypasiony w kosmos !
PoZDROWIONKA dla ....PB>>

Name:
Email:
Website:
E-Mail bei weiteren Kommentaren
Informationen speichern (Cookie)



 Smileys einfügen



Gratis bloggen bei
myblog.de